Czysta adrenalina, pełny odpał, kosmiczna fura. Nazywajcie to, jak chcecie. Każde określenie pasuje doskonale. Można też powiedzieć po prostu: M5. BMW M5 i wszystko jasne. Od ponad 20 lat litera M w autach z Bawarii oznacza, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym i superszybkim. I tak też jest w tym przypadku.
Najnowsze M5 zostało dopracowane pod każdym względem. Od zwykłej limuzyny różni się subtelnie, eleganckimi detalami (19-calo- we felgi z oponami w rozmiarze 255/40 z przodu i 285/35 z tyłu, cztery rury wydechowe, dolne fartuchy i dyskretne oznakowanie M5). Ale nie sposób pomylić go z jakimkolwiek innym autem. W środku mieszanka elegancji z chromem, aluminium i ultranowoczesną elektroniką. Szkoda tylko, że nie przyłożono się do nadania wnętrzu bardziej sportowego klimatu. Poza dźwignią skrzyni biegów i podziałką prędkościomierza istotnych różnic w porównaniu ze zwykłą limuzyną serii 5 nie widać. (więcej…)
Niezależnie od wersji pojazdu możemy za to liczyć na bardzo praktyczny i funkcjonalny kokpit charakteryzujący się dużą przejrzystością. Co prawda nadal na pokładzie znajdziemy okrzyknięty złą stawą iDrive, ale BMW zapowiada teraz łatwiejszą obsługę - ważniejsze funkcje mają być łatwiej dostępne.
Również rozplanowanie środkowego tunelu musi ulec dużym przeobrażeniom. W przeciwieństwie do „siódemki” (która występuje tylko z „automatem” bez klasycznego drążka) oraz następnej generacji X5 do V5 przygotowywana jest 6-biegowa skrzynia manualna. Oprócz tego klienci będą mogli wybrać automat (zmiana przełożeń także z kierownicy).
Pracownicy firmy mówią o wymiarach długości 4,85 m i szerokości 1,90 m. Wysokość ma się kształtować pomiędzy 1,50 a 1,60 m. Pod względem silnikowym nowa seria V będzie korzystała z najciekawszych jednostek całej palety BMW. My stawiamy na 3-litrowy silnik rzędowy o mocy 258 KM, 4.8 V8 (372 KM) oraz na 272-konne- go, 3-litrowego diesla. (więcej…)